środa, 4 czerwca 2014

Happy!

Wyjazd za 5 dni, dopiero co było 50, pojawia się coraz więcej przemyśleń, nasuwają się refleksje. Chce się zamknąć i podsumować cały rok życia w Polsce, by móc przeżyć niezapomnianą przygodę na obczyźnie. Zaczęłam się zastanawiać, czy w tym co robię nie jestem zbyt poważna, zawsze słyszałam, że jestem dojrzała i było to traktowane za ogromną zaletę, ale czy warto być poważnym, dojrzałym, w momencie kiedy powinno się wyszaleć, wytańczyć, by później móc prowadzić spokojne, dorosłe, stateczne życie. Może za szybko postanowiłam posmakować dorosłego życia? Może trzeba odpuścić? A przynajmniej wprowadzić więcej szaleństwa do szarej, poważnej codzienności. Oczywiście zachowując przy tym zdrowy rozsądek. Ale może trzeba zacząć szaleć, bo jak nie teraz to kiedy? Bo przecież jesteśmy jeszcze zbyt zgrabne, by być zbyt poważne.:)
tak więc Happy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz