Pierwszy transfer za mną, powoli także pierwszy tydzień pracy, są problemy, nie jest tak, jak to sobie wyobrażałam, ale trzeba się zaaklimatyzować. Pokochałam transfery, mimo wyczekiwania długich godzin na lotnisku, ale to uczucie, kiedy masz mikrofon, mówisz do ludzi, dzielisz się z nimi swoją wiedzą, opinią, a oni cię słuchają. Zadają Ci pytania, czasami głupie, ale to turyści, im wolno:)
nie piszę o polityce, bo szkoda na to czasu, nie piszę o modzie, bo nie mam o tym zielonego pojęcia, piszę o codzienności, bo w niej właśnie żyję
piątek, 20 czerwca 2014
poniedziałek, 9 czerwca 2014
lotnisko
Pożegnania przychodzą coraz łatwiej, ale mimo to cały dzień był stres, to trochę dziwne uczucie lecieć gdzieś sama, zwłaszcza z grupą turystów, wszyscy patrzą się z politowaniem..sama na wakacje?
Lotnisko..
Turyści już się rozgrzewają, szykują wątroby i trzustki na tygodniowe all inclusive. Ich mózgi przestawiają się na myślenie "jestem turystą!"
Bardzo fajnie się ich obserwuje, tyle emocji z ich strony, radość, podekscytowanie, najlepsze kiecki już włożone, idealny manicure, no ale w końcu wakacje są raz w roku:)
Lotnisko..
Turyści już się rozgrzewają, szykują wątroby i trzustki na tygodniowe all inclusive. Ich mózgi przestawiają się na myślenie "jestem turystą!"
Bardzo fajnie się ich obserwuje, tyle emocji z ich strony, radość, podekscytowanie, najlepsze kiecki już włożone, idealny manicure, no ale w końcu wakacje są raz w roku:)
środa, 4 czerwca 2014
Happy!
Wyjazd za 5 dni, dopiero co było 50, pojawia się coraz więcej przemyśleń, nasuwają się refleksje. Chce się zamknąć i podsumować cały rok życia w Polsce, by móc przeżyć niezapomnianą przygodę na obczyźnie. Zaczęłam się zastanawiać, czy w tym co robię nie jestem zbyt poważna, zawsze słyszałam, że jestem dojrzała i było to traktowane za ogromną zaletę, ale czy warto być poważnym, dojrzałym, w momencie kiedy powinno się wyszaleć, wytańczyć, by później móc prowadzić spokojne, dorosłe, stateczne życie. Może za szybko postanowiłam posmakować dorosłego życia? Może trzeba odpuścić? A przynajmniej wprowadzić więcej szaleństwa do szarej, poważnej codzienności. Oczywiście zachowując przy tym zdrowy rozsądek. Ale może trzeba zacząć szaleć, bo jak nie teraz to kiedy? Bo przecież jesteśmy jeszcze zbyt zgrabne, by być zbyt poważne.:)
tak więc Happy
tak więc Happy
Subskrybuj:
Posty (Atom)