Dopiero co lądowałam w Katowicach, wracając z Grecji, a już kolejny rok za mną, lepszy od poprzedniego, ale minął jeszcze szybciej. Wciąż wspominam poprzednie wakacje, a lada dzień przyjdzie mi pakować się na kolejne, znowu Grecja, tym razem Rodos, inna praca, inne biuro, nowi ludzie, nowe miejsca, nowe przygody. Jest radość, ale i smutek...znowu całe życie spakowałam w kilka kartonów i czas powiedzieć goodbye Kraków, trzeba odpocząć od korków, zamieszania na uczelni, niektórych ludzi, trzeba o niektórych zapomnieć a za niektórymi zatęsknić. Czas otworzyć nowe drzwi, zacząć nową przygodę i przeżyć niezapomniane chwile...:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz